Szukaj

Rozstrzygnięcie i horror w samej końcówce meczu

W meczu 25 kolejki IV ligi MKS Karolina Jaworzyna Śląska podejmował MKP Wołów. Od 62 minuty biało-niebiescy prowadzili 2-0. Zabójcza końcówka gości i trzy ich gole, w tym ostatni w 90 minucie, dały im komplet punktów.

Od samego początku spotkania widać było ofensywną siłę zespołu gości, którzy praktycznie przez większość spotkania mięli przewagę w środku pola. Spotkanie jednak świetnie otworzyli jaworzynianie. W ósmej minucie Bałut dośrodkował bardzo dokładnie z rzutu wolnego na głowę Salamona, który uderzył po długim rogu i wyprowadził Karolinę na prowadzenie. Cztery minuty później Krawczyk uderzał groźnie z dystansu, ale niecelnie. W 21 i 24 minucie mogło być 1-1. Najpierw górą w pojedynku sam na sam był Wajdzik a później to Salamon uratował swój zespół przed stratą bramki wybijając piłkę zmierzającą do siatki. Trzeba przyznać, że to wołowianie posiadali optyczną przewagę w pierwszej połowie i co chwila zagrażali bramce Wajdzika. Swoją szansę, jeszcze przed przerwą, zmarnował Ignatowicz, który otrzymał idealną piłkę na piąty metr od Schmidta, ale strzelił na tyle niedokładnie, że obrońca gości oddalił zagrożenie.
Druga połowa rozpoczyna się od odważnych ataków z obu stron. W 54 minucie Schmidt strzela z dystansu na tyle groźnie, że bramkarz zmuszony jest interweniować nogami. Osiem minut później pada bramka samobójcza dla na korzyść gospodarzy. Krawczyk zagrywa z lewej strony w pole karne gości, interweniujący obrońca zagrywa wysoko piłkę głową w stronę bramkarza, który dostaje ją „za kołnierz” i podwyższa stan meczu. Od tego momentu szala przechyla się na stronę gości, którzy pomiędzy 67 a 90 minutą strzelają trzy bramki za sprawą Harwasa (dwukrotnie) oraz Ramiączka (raz).
Trzeba podkreślić bardzo duże zaangażowanie naszego zespołu, któremu bez wątpienia należą się podziękowania za walkę. Zwycięstwo było na wyciągnięcie ręki ale zabrakło przysłowiowych pięciu minut. Goście zaprezentowali ciekawą i skuteczną piłkę, która potwierdza, że dziewięć meczów bez porażki nie może być przypadkiem. Mecz z całą pewnością mógł zadowolić najwybredniejszych koneserów futbolu. Właśnie takich emocjonujących, pięknych i zaciętych spotkań powinniśmy sobie życzyć do końca sezonu.

Skład MKS Karolina: Wajdzik, Krawczyk, Salamon, Wilk, Czernicki (46′ Borowy), Schmidt, Mróz, Drąg (14′ Ptak), Piątek (67′ M. Rosiak), Ignatowicz, Bałut oraz Leletko, Lewandowski, Adamowicz, J. Rosiak.

Skład MKP Wołów: Błaszczyk, Urbaniak , Czyżowicz, Zalewski, Lofek , Kazimierowicz , Matković, Hryszkiewicz (60′ Janus ), Shevchenko (46′ Harwas), Marcinkowski, Ramiączek oraz Walczak, Adamczak, Bania, Rosa, Gałecki.

źródło: MKS Karolina, mkskarolina.com

Podobne artykuły

Skomentuj

Twój komentarz