Polonia Świdnica lepsza w derbach powiatu

Drugiego meczu ligowego zawodnicy prowadzeni przez Tomasza Idziaka nie zaliczą do udanych. Świdnicka Polonia nie grała rewelacyjnie lecz wystarczająco skutecznie, aby zdobyć komplet punktów. Z przebiegu spotkania można dojść do wniosku, że najbardziej sprawiedliwym wynikiem byłby remis.

Już w drugiej minucie goście za sprawą trafienia Schmidta zaskoczyli rywala i objęli prowadzenie ku konsternacji zgromadzonych kibiców. Świetny kontratak został wykończony przez Łukasza przy asyście Mateusza Mroza. Udał się zatem manewr z przesunięciem na szpicę autora pierwszej bramki i cofnięcie Mateusza Ptaka. Po tym zdarzeniu Karolina cofnęła się pod własną bramkę i czekała na możliwość zadania kolejnego ciosu z kontrataku. Przed pierwszą szansą na wyrównanie stanął Łuszkiewicz, ale fatalnie spudłował. Trzykrotnie Schmidt stawał przed okazją podwyższenia prowadzenia, ale za każdym razem górą byli obrońcy świdnickiego zespołu. Pod koniec pierwszej połowy musiał opuścić boisko po odniesieniu urazu. Wówczas gra ofensywna znacznie się pogorszyła i nie było zawodnika, który mógłby robić różnicę z przodu.

Druga połowa zaczęła się od mocnego natarcia gospodarzy, którzy wyszli na murawę bardzo zmotywowani. Nasi obrońcy próbowali przetrwać nawałnicę ale jej efektem był kontrowersyjny rzut karny podyktowany na korzyść gospodarzy. Jedenastkę w 53 minucie wykorzystał Wojciech Szuba i było 1-1. Minutę później piłkę lobem nad interweniującym Wajdzikiem posłał Myrta i wyprowadził swój zespół na prowadzenie 2-1, tym samym zmieniając oblicze meczu. Gol boli tym bardziej, że padł po fatalnej stracie D. Tymcika w środku pola. Od tamtego momentu gra zaostrzyła się, czego efektem było pokazanych przez sędziego aż ośmiu żółtych kartek zawodnikom obu zespołów. W 80 minucie potężny strzał z woleja obronił Kot natomiast sześć minut później B. Tymcik minimalnie chybił strzelając z rzutu wolnego z 25 metrów.

Kibice zapewne czują niedosyt jednak postawa naszego zespołu napawa optymizmem przed kolejnymi meczami ligowymi. Walka i odważna gra przeciwko rywalowi o zdecydowanie większym potencjale pokazuje, że w tym sezonie żaden zespół nie jest nam straszny.

Skład MKS Karolina: Wajdzik, Czernicki, Salamon (ż), Mrowiec, M. Rosiak – Borowy, Mróz (61′ Rogowski), Ptak, J. Rosiak (ż) (69′ B. Tymcik (ż)), Tatuśko – Schmidt (43′ D. Tymcik) oraz Leletko, Adamowicz, Wudel.

Skład Polonii Świdnica: B. Kot, Kozachenko (ż), Klemiński, P. Salamon, Ł. Kot, Sowa, Jagieła (ż) (90′ Gładysz), G. Borowy (ż) (90′ Białas), Myrta (ż) (74′ Filipczak), Szuba (ż) (85′ Lechniuk), Łuszkiewicz (80′ Smutek) oraz Kurzeja, Romaniuk.

Sędziowie: Krzysztof Dłużniak (główny), Tomasz Janusiewicz (asystent I), Miłosz Głowacki (asystent II). KS Wałbrzych.

źródło: mkskarolina.com

Podobne artykuły